Array naukowcy - Środowisko i jego ochrona | Oszczędzam wodę

Polecamy

  • Brak świeżej wody był przyczyną niejednego jak do tej pory konfliktu, ale w przyszłości sytuacja może się pogorszyć. Kolejnym problemem …

  • Gospodarstwo domowe bardzo często postrzegane jest jako nic nie znaczące w skali globalnej. Co więcej postrzegane jest jako mało znacząc…

  • Czasami człowiek może dochodzić do takiego przekonania czy jasnego wniosku i że ziemia pomału przestaje się nadawać na mieszkanie dla ro…

naukowcy

Czy czeka nas Armagedon?
Nasza planeta wciąż tętni życiem: od najprostszych organizmów aż po rodzaj ludzki. Wyobraźmy sobie świat skąpany w trujących gazach, spieczony falami ciepła, albo dotknięty śmiercionośnym spadkiem temperatury, glob rozbity przez asteroidy i spalony przez rozżarzone fale uderzeniowe, zabójczą planetę, która unicestwiła aż 95% żyjących na niej stworzeń - to wszystko można uważać za filmowy horror, ale jest poglądem naukowym. Mowa tu oczywiście o planecie Ziemi, na której w przeszłości wyginęło więcej gatunków, niż istnieje dzisiaj. Pewnego dnia wymieranie może zdarzyć się ponownie i nie wiadomo, czy zdołamy zareagować w odpowiednim momencie. Aż 99% wszystkich stworzeń, które kiedykolwiek żyły na Ziemi już wyginęło. Niektóre z nich zostały wytępione przez inne gatunki, ale inne zginęły w tajemniczych kataklizmach, które zdziesiątkowały życie na kuli ziemskiej. Także w przyszłości możemy być pewni, że czekają nas różne katastrofy, ale mamy na tyle dużo szczęścia, że zdecydowaną większość z nich jesteśmy w stanie przewidzieć, a wielu nawet zapobiec dzięki nauce oraz rozwojowi techniki. Konkretne organizmy mogą być dobrze przystosowane i doskonale się rozwijać, gdy przypadek zabiera im ważny do życia czynnik; to coś najbliższego całkowitej zagładzie życia na Ziemi i jeżeli to ponownie się zdarzy, możemy być jednym z gatunków, który zniknie i dla ludzi byłby to Armagedon, wyniszczenie naszej populacji, a naukowcy nazywają to zagładą gatunków. Pięciokrotnie katastrofy unicestwiły tysiące gatunków w pojedynczym akcie, ale tamte procesy zaszły miliony lat temu, ale ...

Gdzie szukamy zagrożeń?
Według najnowszych badań naukowych, prawdopodobieństwo uderzenia planetoidy Apofis w Ziemię może zaistnieć w 2036 roku i wynosi 1:45000. Ryzyko wydaje się być niewielkie, jednak jest dla naukowców wystarczające, by zająć się tą sprawą dokładniej. Część naukowców uważa, iż to zagrożenie powinniśmy traktować na równi z innymi potencjalnymi zagrożeniami i przyczynami katastrof. Udało się nawet obliczyć miejsce potencjalnego uderzenia: od zachodniej Syberii, przez ocean Spokojny, ku Kalifornii, poprzez Amerykę środkową i do zachodniej Afryki. Przestawia się nawet mrożący krew w żyłach scenariusz, wskazujący potencjalne miejsca uderzenia. W przypadku uderzenia w ocean Spokojny utworzyłoby w wodzie krater szerokości 8 km, głębokości 3 km, w efekcie czego rozpętałoby się olbrzymie tsunami, a kilkunastometrowe fale uderzyłyby w linię brzegową, powodując niewyobrażalne straty w ludziach. Znając ewentualne zagrożenia, naukowcy prowadzą prace, które mogą zapobiec zagrożeniom z kosmosu. Jeden z projektów przewiduje wysadzenie planetoidy i jego wcześniejszej eksplozji, ale może to być połowiczne rozwiązanie, gdyż na skutek wybuchu w naszym kierunku mogłyby podążać jej kawałki. Kolejna wersja mówi o pomyśle zmiany orbity planetoidy w taki sposób, by nie uderzyła w powierzchnię Ziemi. Wystarczy jedynie zmienić jej prędkość w taki sposób, by mogła bezpiecznie ominąć naszą planetę. Myśli się o skonstruowaniu statku kosmicznego, który zmieni prędkość za pomocą siły grawitacji. Mówi się także o wysłaniu misji załogowej na planetoidę w celu zamontowania przekaźników, określających jego aktualne miejsce pobytu. Mniej skomplikowane wydawałoby się wysłanie misji ...

Podział strony