Array Czy ludzie się obudzą? - Środowisko i jego ochrona | Oszczędzam wodę

Polecamy

  • Niezwykle niebezpieczne dla życia rozbłyski gamma zostały zaobserwowane w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Początkowo sądzono…

  • Odpady w środowisku to naprawdę duży problem, jest ich coraz więcej, to ludzie je produkują i to ludzie nie wiedzą w jaki sposób sobie z…

  • Już dawno zwolennicy ekologii i ochrony środowiska orzekli, że należy walczyć ze smogiem. Powstawanie smogu jest większe w obszarach poł…

Czy ludzie się obudzą?

Środowisko Na skutek wielu protestów ludności na terenie Anglii zrezygnowano z budowy 80% farm wiatrowych, a miały one zaspokajać 10% krajowego zapotrzebowania. Trudno jest przekonać inne kraje do zmiany postawy skoro kraje, które podejmują te próby same nie tolerują u siebie danych rozwiązań. Zamiast przyspieszać działania, mające na celu powstrzymanie zmiany klimatyczne ludzie je blokują. Politycy karmią nas frazesami, ale nic nie robią w tej sprawie. Rząd ugnie się wyłącznie przed masowymi protestami i tylko takie działanie przynosi skutek. Jedyny sposób, by walczyć o swoje racje i przekonania to bezpośrednie akcje, o czym niejednokrotnie można było się już przekonać w innych dziedzinach. Sam fakt, że tego typu kryzys pojawił się obecnie, świadczy o tym, jaką silę ma glos społeczeństwa, zatem tym bardziej nie wolno przyjąć biernej postawy. Działania są niezbędne. Ludzie są wyjątkowi i potrafią dokonywać wielkich rzeczy, a mimo to niemądrze wykorzystują swoje surowce naturalne. Ludzie przestali się mamić, że przyszło im żyć w złotej erze, a zaczęli pytać o wspólne wartości. Można mieć nadzieję, że huragany, powodzie, tsunami i wojny wyrwą nas w końcu z błogostanu i zaczniemy kierować się wspólnym dobrem. Rozwiązanie problemu zmian klimatu, przedstawione ONZ, zaaprobowane przez Unię Europejską, Chiny, Afrykę i Bank Światowy: klimatolodzy mogą oszacować, ile ropy możemy bezpiecznie spalać, a wartość ta bywa nazywana globalnym kurkiem. Na mocy ogólnoświatowej umowy zostanie ustalony przydział ropy dla każdego państwa. Im szybciej zostanie wdrożone to rozwiązanie, tym większe szanse, że zmiany klimatyczne nie wymkną się spod kontroli. Trzeba także ograniczyć poziom emisji gazów cieplarnianych tak, by do 2065 roku wyniósł prawie zero. Limity będą ustalane w zależności od poziomu konsumpcji danego państwa: Ameryka zmniejszy emisję o 90%, Europa i Chiny również będą musiały wyraźnie ją ograniczyć, Indie i Afryka zaś będą mogły ją zwiększać. Dzięki temu w 2025 roku każdy mieszkaniec ziemi będzie miał takie same prawa do surowców. Absolutna równość to jedyne dopuszczalne rozwiązanie, tak z moralnego, jak i z praktycznego punktu widzenia. W 2065 roku powinniśmy uniezależnić się od nieodnawialnych źródeł energii i powstrzymać zmiany klimatyczne. Warto zadać sobie pytanie: jak problem zostanie rozwiązany na poziomie poszczególnych państw? – najrozsądniejsza wydaje się reglamentacja. Każdemu obywatelowi przyznałoby roczny limit emisji: otrzymywalibyśmy roczne karty elektronicznej, na których rejestrowane by było roczne zużycie energii nieodnawialnej. Tego typu wydają się być przeciętnej osobie niezwykle trudne do zrozumienia, a może nawet do zaakceptowania. Trudno zrozumieć, że wydziela się coś, czego jest pod dostatkiem, jednak jeśli uświadomimy sobie, że energii ze źródeł nieodnawialnych nie mamy już pod dostatkiem, może w końcu zaakceptujemy taki lub podobny stan rzeczy wraz z proponowanymi rozwiązaniami. Lepiej jeździć samochodem, napędzanym olejem roślinnym lub czym innym, niż zostać bez samochodu z powodu braku ropy.

Tagi: człowiek,klimat,energia | Podział strony