Array Gdzie szukamy zagrożeń? - Środowisko i jego ochrona | Oszczędzam wodę

Polecamy

  • Sprawy publiczne dotyczące naszych przyszłych warunków nie powinny przechodzić kolo nas ale muszą nas żywo interesować. Prawie każdy czł…

  • Tak naprawdę to tak zwany ruch na rzecz ochrony środowiska, który obejmuje w sobie również partie zielonych, jest to połączenie jednocze…

Gdzie szukamy zagrożeń?

Środowisko Według najnowszych badań naukowych, prawdopodobieństwo uderzenia planetoidy Apofis w Ziemię może zaistnieć w 2036 roku i wynosi 1:45000. Ryzyko wydaje się być niewielkie, jednak jest dla naukowców wystarczające, by zająć się tą sprawą dokładniej. Część naukowców uważa, iż to zagrożenie powinniśmy traktować na równi z innymi potencjalnymi zagrożeniami i przyczynami katastrof. Udało się nawet obliczyć miejsce potencjalnego uderzenia: od zachodniej Syberii, przez ocean Spokojny, ku Kalifornii, poprzez Amerykę środkową i do zachodniej Afryki. Przestawia się nawet mrożący krew w żyłach scenariusz, wskazujący potencjalne miejsca uderzenia. W przypadku uderzenia w ocean Spokojny utworzyłoby w wodzie krater szerokości 8 km, głębokości 3 km, w efekcie czego rozpętałoby się olbrzymie tsunami, a kilkunastometrowe fale uderzyłyby w linię brzegową, powodując niewyobrażalne straty w ludziach. Znając ewentualne zagrożenia, naukowcy prowadzą prace, które mogą zapobiec zagrożeniom z kosmosu. Jeden z projektów przewiduje wysadzenie planetoidy i jego wcześniejszej eksplozji, ale może to być połowiczne rozwiązanie, gdyż na skutek wybuchu w naszym kierunku mogłyby podążać jej kawałki. Kolejna wersja mówi o pomyśle zmiany orbity planetoidy w taki sposób, by nie uderzyła w powierzchnię Ziemi. Wystarczy jedynie zmienić jej prędkość w taki sposób, by mogła bezpiecznie ominąć naszą planetę. Myśli się o skonstruowaniu statku kosmicznego, który zmieni prędkość za pomocą siły grawitacji. Mówi się także o wysłaniu misji załogowej na planetoidę w celu zamontowania przekaźników, określających jego aktualne miejsce pobytu. Mniej skomplikowane wydawałoby się wysłanie misji bezzałogowej, która miałaby taki sam cel, jednak takie maszyny są przystosowane do wykonywania ściśle określonych zadań. Wydaje się być to wszystko dziwne: doszukujemy się zagrożeń z dalekiego kosmosu, które są jedynie prawdopodobne, a tak bardzo bagatelizujemy zagrożenia, jakie sami stworzyliśmy na Ziemi, których konsekwencje mogą być bardzo zbliżone. Wydaje się horrendalne sumy na badania, które charakteryzują się prawdopodobieństwem, a nie stanem faktycznym, a fakty są takie, że globalne ocieplenie nabiera tempa, zatacza coraz szersze kręgi i zbliża nas do katastrofy. Konieczność ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i ratowania tego, co jeszcze pozostało jest o wiele bardziej naglącą potrzebą. Jeżeli zniszczy nas nadmierna temperatura, nie będzie już miało znaczenia uderzenia jakiegokolwiek obiektu z kosmosu, bo nas tam już nie będzie. Najważniejsze jest wyeliminowanie potencjalnego zagrożenia, które jest o wiele bliższe i jeszcze bardziej prawdopodobne, a wręcz pewne, jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki. Jeżeli wszyscy wspólnie podejmiemy odpowiednie działania możemy jeszcze przez setki, tysiące, a może nawet i miliony lat żyć spokojnie tam, gdzie dostaliśmy szansę na to życie. Wystarczy jedynie chcieć podjąć konkretne, zdecydowane, choć radykalne działania, które dadzą szansę naszym dzieciom i wnukom.

Tagi: ziemia,zagrożenie,naukowcy | Podział strony