Array Przekleństwo ropy - Środowisko i jego ochrona | Oszczędzam wodę

Polecamy

  • . 250 milionów lat temu kataklizm zmiótł 95% wszystkich gatunków na Ziemi, a zagrożenie nie pochodziło z kosmosu, a raczej z głębin. Nie…

  • Nauka i osoby które poświęcają jej swoje życie nie jest wstanie zapewnić człowiekowi godziwych warunków życia. Badania nad rozwojem nasz…

  • Naukowcy przewidują, że za pól wieku emisja spalin będzie czterokrotnie wyższa, niż jest obecnie. Wiemy także, że mieszkańcy tych dużych…

Przekleństwo ropy

Środowisko Kilka tysięcy lat temu jedynym dostępnym źródlę energii była jedynie energia słoneczna. Obecnie w ciągu roku zużywamy równowartość energii, jakiej słońce dostarczałoby nam przez sto lat, a ropa stała się nieodłącznym składnikiem naszego życia. Znajdziemy ją w płytach CD, plastikowych reklamówkach, lekach, komputerach, ubraniach, kosmetykach, telefonach, a także pośrednio w jedzeniu: każda spożyta przez nas kaloria to 80 kalorii ropy, przetworzonych na opakowanie, chłodzenie, transport żywności oraz nawożenie upraw. Rozsądek nakazywałby rozejrzeć się za innymi źródłami energii, tymczasem my nadal spalamy miliony dziesiątków baryłek dziennie, nie przejmując się, ze za 40 lat zasoby ropy się wyczerpią. Najwięcej zysków z ropy pochodzi z Nigerii, gdzie mieszkańcy muszą przeżyć za równowartość jednego dolara dziennie. Woda pitna nie nadaje się praktycznie do spożycia. Wiele projektów w tym kraju rozpoczęto i bardzo szybko zarzucono, tłumacząc się obawą przed uprowadzeniami. Spółka, zajmująca się wydobyciem ropy naftowej miała przeznaczać 13% zysku na potrzeby miejscowej społeczności, ale pieniądze pożera skorumpowany system polityczny. Dlatego w tym bogatym w ropę regionie nie ma szkól, przychodni, elektryczności, ani wody pitnej. W większości przypadków ofiarami śmiertelnymi niezdatnej do picia wody są dzieci. Ryb, które muszą łowić tubylcy by przeżyć jest coraz mniej, gdyż zatruwa je ropa z rafinerii, praktycznie zostały jedynie male ryby, do tego często cale pokryte ropą i trzeba ją myć w proszku do prania. Zyski z eksploatacji zgarnia grupka wybrańców, którzy nie przeznaczają ich na poprawę sytuacji obywateli. Płonący dzień i noc gaz powoduje, że mieszkańcy delty Nigru cierpią na astmę, zapalenie oskrzeli, choroby skóry i raka. Transport gazu wymaga większych nakładów, niż transport ropy, więc nie opłaca się go eksportować. Można by go wykorzystać do gotowania i ogrzewania domów Nigeryjczyków, ale budowa infrastruktury nie opłaca się firmom wydobywczym, więc po prostu go palą, rocznie emitując do atmosfery 70 milionów ton dwutlenku węgla. Firmy te są niezwykle silne i bogate, zatem mogą robić co chcą. Tego typu sytuacja wydaje się być nieprawdopodobna, a jednak tak jest. Pomimo tego, ze tak dużo mówi się o działaniach proekologicznych, jest grupa ludzi, której zależy wyłącznie na zarabianiu pieniędzy i to jest priorytetem. Jest to niezwykle krótkowzroczne spojrzenie, zwłaszcza, że przy tego typu działaniach nie ma zbyt wielkiej pewności, że nasze dzieci, czy wnuki będą mogły cieszyć się jeszcze dobrodziejstwem naszej planety, zatem komu ten bogacz pozostawi pieniądze?, komu się przydadzą w przyszłości? Obecnie nie stać już nas na taką krótkowzroczność. Bogactwo to nie tylko pieniądze, bo nikt nie kupi sobie za te pieniądze zdrowia, życia, kawałka czystego powietrza, zacisznego, spokojnego i bezpiecznego miejsca zamieszkania. Pewne wartości są nieprzeliczalne, o pewne dobrodziejstwa musimy dbać sami dla nas samych, bo inaczej dla następnych pokoleń pozostawimy jedynie zgubę i śmierć.

Tagi: transport,energia,życie | Podział strony