Array Skutki rozbłysków gamma - Środowisko i jego ochrona | Oszczędzam wodę

Polecamy

  • Tak naprawdę to tak zwany ruch na rzecz ochrony środowiska, który obejmuje w sobie również partie zielonych, jest to połączenie jednocze…

  • Zatrucie środowiska wciąż daje się we znaki. Z jednej strony nawołuje się do ekologicznego życia, wychodzenia ze złych nawyków, zachęca …

  • Namawianie ludności dużych miast, aby przesiedli się ze swoich prywatnych samochodów do ekologicznych pojazdów, zasilanych biogazem może…

Skutki rozbłysków gamma

Środowisko Człowiek jest dominującym gatunkiem na Ziemi, ale to wcale nie gwarantuje mu przeżycia, bo są siły o wiele większe od sil człowieka, całkowicie na niego niezważające. 440 milionów lat temu panowały trylobity, stworzenia podobne do krabów, które żyją w morzach od ponad stu milionów lat. Nagle wyginęły, a wraz z nimi 70% wszystkich innych gatunków. Pomór ten kończy ordowik, ale do dziś trwają spory co do przyczyn tak dużego wyginięcia gatunków. Najpierw uznano, że wymieranie to zostało spowodowane przez zlodowacenie; znaleziono nawet ślady lodu na Saharze, ale inne, późniejsze zlodowacenia nie spowodowały takich skutków. Winowajcę znaleziono praktycznie przez przypadek. Wiadomo, ze największe zagrożenie dla Ziemi stanowią olbrzymie, wybuchające gwiazdy supernowe, emitujące promieniowanie gamma. Wybuch supernowej, odległej od naszej planety około 10 tysięcy lat świetlnych jest dość blisko, by nieść śmierć. Ogromny strumień promieniowania gamma trafia w planetę, na skutek czego pierwsza ucierpiała atmosfera: promieniowanie zmienia chemię powietrza; ogromna dawka energii dysocjuje cząsteczki azotu i tlen, na skutek czego powstaje tlenek azotu. Smog ten odcina światło słoneczne i temperatura spada, co wywołuje zlodowacenie. Początkowy rozbłysk gamma zniszczył powlokę ozonową, zatem nie było ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym. Taki stan rzeczy uszkodził DNA prawie wszystkich roślin i zwierząt. Promieniowanie ultrafioletowe może przeniknąć tylko na pewną głębokość: im głębiej stworzenie żyło w oceanie, tym miało większe szanse przetrwania. To samo odnosi się do trylobitów: te, które żyły znacznie głębiej – przeżyły, zaś te, które pływały pod powierzchnią nie miały szans na przetrwanie na skutek działania promieniowania ultrafioletowego. Przypuszcza się, że obecnie w pobliżu Ziemi nie ma gwiazdy, która mogłaby spowodować taki sam kataklizm, ale gdyby pojawił się rozbłysk, bylibyśmy w nie lada kłopocie. Promieniowanie gamma rozchodzi się z prędkością światła, jest najszybsze i nic nie daje przed nim ostrzeżenia. Najpierw widzielibyśmy potężny błysk światła, a patrzący w niebo zostaliby oślepieni. Sam impuls trwa sekundy, ale w kilka godzin chmura smogu spowiłaby całą planetę. Bezpośrednim niebezpieczeństwem byłyby oparzenia i nowotwory skóry, zaczęłyby się uszkodzenia DNA. Powrót do bezpiecznych warunków zająłby lata: na przywrócenie normalnej sytuacji trzeba by czekać 10 lat. Ludzie mogliby się ratować zostając w ukryciu, ale rośliny i zwierzęta nie miałyby szans; panowałby głód. Obliczenia wskazują, że szansę na przeżycie miałoby 5-10% populacji ludzkiej. Rozbłysk gamma spowodowałby także impuls magnetyczny, niszczący cały sprzęt elektroniczny, zatem powrócilibyśmy do czasów z XIX wieku. Rozbłyski gamma są niewiarygodnie rzadkie, masowe wymierania jeszcze rzadsze, jednak naukowcy uważają, ze jesteśmy w trakcie masowego wymierania. Naukowcy twierdzą, iż wielkie kataklizmy zdarzają się co 62 miliony lat, systematycznie, a przyczyn upatruje się w kosmosie.

Tagi: ziemia,planeta,promieniowanie | Podział strony